Jezus jest moim Panem !                                                 www.Katolik.alleluja.pl                                   www.kazania.org                                   www.homilie.org
° Watykan ° załóż stronę na Alleluja ° strona główna ° życiorysy świętych ° Fides ° ZENIT ° Modlitwa o udzielenie łaski przez wstawiennictwo Sługi Bożego Jana Pawła II °




Menu

login:

hasło:


2010
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
2008
2007
2006
2005
2004

2010

Na stronie jest: 2 Odwiedzin: 446952

zobacz i to



Poezje
  • nawrócony
  • Matka Teresa ( styczeń 1997r. )
  • Biblia według pewnego kapitalisty
  • Różańcem się dołożyć...
  • Szczęście
  • Zrozpaczonej
  • Kilka pytań do świata...
  • rozpoznana
  • nakłoń ucha
  • Nokturn...sub specie aeternitatis
  • List z wakacji (priorytetowy)
  • czytanie widoków ...
  • La Soledad ...
  • Sekretne rozmowy z Matką
  • zarys
  • znów się zaczyna...
  • Ty mi " kadzisz"
  • Zapalić czas
  • Krótka modlitwa
  • Odbitego Nieba skrót
  • wiaro moja ...
  • iam lucis orto sidere – czyli godzinki ubogiego...
  • Lucyna Westwalewiczówna
  • odcienie zachwytu ...
  • przed Najświętszym Sakramentem ...
  • Na Dzień Zaduszny
  • Apex mentis
  • nakłoń ucha
  • rozmowa poufna
  • człowieku !
  • CHRISTUS MEUS TOTUS EST
  • Wieczór nad stawem
  • Spotkanie dwóch bytów
  • ratownik ...
  • Adwent
  • Adoracja ...
  • Paulo ante lucem...
  • spotkanie na szczycie I ...
  • Dimenticanza
  • kołysanka dla duszy ...
  • Affannosa ...
  • zachód słońca ...
  • Pieśń Nocy Świętej
  • Wyczekiwanemu
  • zapalić czas ...
  • krzyk ...
  • przenikanie ...
  • Quod vitae sectabor iter ?
  • naiwni dziecinni
  • spełnienie ...
  • szukam ...
  • zimowy akt strzelisty ...
  • wybacz ...
  • raczej być ...
  • ofiarowanie ...
  • znak ...
  • podróż w głąb ...
  • Consecratio
  • masz ... czego chcesz
  • moja kruchość Twoja moc
  • (auto) analiza
  • sen ...
  • ocalanie ...
  • wyjdź Mu na spotkanie ...
  • nasze wyznanie ...
  • wybieraj ...
  • Veni, Domine
  • *** cztery pory roku ***
  • prima luce ...
  • oczekiwanie ...
  • górskie rekolekcje ...
  • przyzywam ...
  • "Lychnites"
  • labirynt ...
  • punkt widzenia ...
  • Słowa ...
  • z pieśni o Istnieniu ...
  • garnij się do Światła
  • rzecz o błaganiu ...
  • Kapłan to Alter Christus
  • Wywyższony ...
  • rekolekcje ...
  • Una Sancta Catholica Ecclesia
  • Aporia
  • cisza ...
  • Definicjo Życia
  • dano nam Imię
  • Głos wołającego na pustyni
  • dedykacja ...
  • zapiski z drogi do Ziemi Obiecanej ...
  • Chwała Temu....
  • radosna pokuta ...
  • wielkopostne modłów nieustawanie ...
  • Per crucem et passionem Tuam...
  • gorzko mi...Boże
  • ZWYCIĘZCY ŚMIERCI
  • Manifest Paschalny
  • Ecce Salvator venit
  • Słowiański Papież
  • ...albowiem jesteś Bóg
  • MEDYTACJE NAD «KSIĘGĄ RODZAJU»
  • Źródło
  • „Do sosny polskiej ”
  • Do Przyjaciela
  • Lasciateci sognare
  • Sercu Najświętszemu
  • Eschaton II
  • **************
  • Świt
  • **************
  • Zawierzenie
  • Tęsknota
  • A Jezus milczał
  • z "ziemi niebieskiej"
  • Dominus iiluminatio mea
  • kantyczka wędrowców
  • Lipiec '90'
  • Przechadzka metafizyczna
  • zrozumieć misjonarza ...
  • D.O.M. czyli DEO OPTIMO MAXIMO
  • zarys ...
  • Odchodzę Daleko ...
  • Z diariusza XS
  • Kolęda na Dzień Wspaniały
  • Tremenda maiestat
  • Odcienie zachwytu
  • nakłoń ucha ...
  • Zwięzły przekaz
  • Ty mi " kadzisz"
  • codzienne zatroskanie ...
  • La fiamma dell' amore
  • Modlitwa
  • ks. J. Twardowski ...
  • dusza ...
  • pod Krzyżem ...
  • mini- traktat o wdzięczności ...
  • Żebraczka
  • Adoracja
  • pielgrzymującemu...
  • Przebudzenie
  • Spotkanie na szczycie
  • Spotkanie na szczycie II
  • Dimenticanza
  • Bezradny pisze do Chrystusa
  • Wyczekiwanemu
  • Kołysanka dla duszy
  • Zachód słońca
  • Affannosa ...
  • Jeśli jesteś....
  • Krzyk
  • ku czemu patrzysz, piękne światło ...
  • transcendentalia w natarciu
  • wyzwalanie
  • Październikowe inwokacje
  • Il pensiero rozpamiętuje
  • Ognisty ptak

  • Poprzednie nowiny

    wiadomości :

    Artykuły

    Jestem :
    katolikiem
    prawosławnym
    protestantem
    greko-katolikiem
    anglikaninem
    muzułmaninem
    poganinem
    ateistą walczącym
    agnostykiem
    niedowiarkiem
    niewierzącym
    nie wiem
     wyniki



    Warsztaty eschatologiczne
    || 4/8/2010 || godz. 19:45.26 || id. 54825 ||

                                    Całkiem poważnych kilka spraw
                                    człowieczym chwytem nieusuwalne obciążenia
                                    kalkulacje obezwładnionych bólem dni
                                    nie rozstrzygnięte na szlakach rozumu i serca
                                    logiczne zapętlenia
                                    - jednym aktem łaski
                                    z mojego krzyża usuwasz, Panie

                                    i czuję w tym wkład Fatimskiej Matki
                                    albowiem nie ujdzie przed Nią niedostrzeżone
                                    z niepoliczonych utrapień utkane błaganie

                                    uchyla się przed zamilknięciem
                                    moje kruche słowo
                                    pozaświatową nienaruszalnością
                                    i niepojmowalnością Twoją
                                    coraz bardziej rozzuchwalone
                                    i szybuje w przeźroczyste bezdenne szafiry
                                    pragnienie wyjątkowym usiłowaniem wypracowane
                                    - zawrzyj we mnie Swoje tchnienie
                                    argumentacją umacniającą
                                    zabezpiecz przed rozpadem ugruntowane ukojenie

                                    jak wielkie mnóstwo pytań mnie napada
                                    wyjąć spod skuteczności Twojej
                                    zniweczyć próbuje
                                    nieskończoną obietnicą ustanowioną okazałość

                                    wszelki czas pochłania
                                    pora uformowana z Twojego upodobania
                                    wszak to wiesz Uprzywilejowane Miłowanie
                                    że nie wyprawiam w drogę
                                    pustych kształtów tylko
                                    że przykładam duszę do tego,
                                    co przybywa z Twojej tajemnicy
                                    że pożądaniem mym wieczystym
                                    Życie w stopniu najwyższym
                                                          Jolanta Lesiuk


    Audite, mortales
    || 30/6/2010 || godz. 1:19.02 || id. 54749 ||

                          (słuchajcie, śmiertelni)



                          chociaż światłość prawdomówna pulsuje
                          nad świątynią Pana waszego
                          macie głowy ociężałe od niewłaściwych trosk
                          umysły nie za bardzo rozglądające się za nieskończonością
                          a serca nie nawykłe do przyswajania
                          niewidzialnych subtelności


                          słuchajcie śmiertelni - audite, mortales
                          nie należy szukać wieczności dla głupoty
                          dla lichych nieprawością zamroczonych spraw
                          wszak jesteście z tych, którzy przeminą
                          w których zanika niefrasobliwie zaniedbywany żar


                          słuchajcie, słuchajcie...
                          czegóż to się domaga kurczący się czas -
                          Łagodność Uporządkowana udziela wam Siebie
                          należy tylko się zdobyć na kategoryczne-
                          z niepodobieństwem do Wzorca Absolutnego-rozstanie
                          z tym, co ze stanu śmierci nigdy nie wychodzi
                          należy tylko świętym krzykiem przestworza rozczulić-
                          pochwyć nas w Swe dłonie, działaj Panie
                                    Jolanta Lesiuk


    mój las
    || 8/6/2010 || godz. 8:50.02 || id. 54686 ||

                                  wnikam w las
                                    a wnikanie ma metafizyczne implikacje
                                  czysty wywar transcendencji
                                  kipi w wysokich koronach
                                  manewrami oczu i uszu
                                  niczego tu nie dokonasz


                                  nad urwiskiem ukrzyżowanych oczekiwań
                                  wałkonią się nieświetne resztki inspiracji
                                  tajemna droga wiedzie do wnętrza
                                  odwiecznych racji broni las
                                  przetrwa to co właściwe
                                  co kod boskości w sobie ma


                                  wolno mi darować sobie
                                  przytłaczającą gęstwinę szczegółów
                                  zagłębiam się płochliwą głębią
                                  w Całość porywem natchnienia
                                  umykającą do Ukrytego Kresu


                                  ...skoro zleciłeś mi, Panie
                                  byt hołubić dziękczynnym działaniem
                                  doglądaniem pieszczotliwym
                                  dodawać mu stwórczego splendoru
                                  konsekwentnie w prośbę się przeobrażam
                                  o Twoją Miłość uporczywe dopominanie


                                  mówią, że jesteś bezradny
                                  wobec pozaistnieniowych roszczeń człowieka
                                  to znakomicie się składa
                                  bo ja tylko zmieszania w oblubieńczą jedność
                                  -zauroczona potężną siłą inspirującą dzieła Twojego-
                                  aktywnie czekam i czekam...
                                  Jolanta Lesiuk


    Olśnienie
    || 11/5/2010 || godz. 13:34.06 || id. 54620 ||


                         Powietrze dziś takie lekkie
                         impregnowane pokojem
                         tak bardzo teraz rozumiesz
                          że to wszystko twoje
                         podziwem nie nadążasz
                         za grą kształtów nieba przetykanego
                         pastelowymi warstwami przemilczeń
                         koronkowa wibracją skrzydlatych lotów


                          radością zmarszczona woda
                         pochłania odgórne blaski
                         płomienny powiew słonecznych cząstek
                         rozbiega się po ziemi
                         już nie parametryzujesz cieni
                         kontemplacją przemierzasz
                          nieprzebrane wybrzeża zdumień


                         w stylu Pańskim nadwidzialna architektura
                         kreuje myśl syntetyczną
                         - tak-
                         to wszystko twoje
                         wszechświat ma zasadę silnie antropiczną
    Jolanta Lesiuk


    Końska dawka ostateczności
    || 21/4/2010 || godz. 2:18.22 || id. 54573 ||

                          „Już nie widać naszych znaków”.
                          Na proch je starła
                          końska dawka ostateczności.
                          Ułomność sensu dosłownego (defectus literae )
                          czujnej duszy odsłania
                          głębszych znaczeń wiele-
                          niech cię poucza Wszechmocnego tchnienie
    niech dane ci będzie uwierzyć naprawdę
                          że Jezus Pan wysłużył ci wieczne zbawienie.
                          Oby cię nie trwożyła nad Smoleńskiem mgła.
                          Wzniesioną ponad zgliszczami zmysłowych projektów
                          Ojczyznę Miłości i Piękna wyznawcom swoim Bóg da.

                          Oto znowu dochodzi do głosu Goethe’go wołanie-
                          „Tak , jestem tylko wędrowcem, pielgrzymem na ziemi,
                          A wy, czyż jesteście czymś więcej?”

    Nie mogłeś nie zauważyć człowieku w ostatnich dniach, że śmierć stoi u twego boku.

    Skoro jesteś chrześcijaninem nie powinieneś, nie wolno ci jednak pod żadnym pozorem zatrzymać się na tym, co tragiczne, obezwładniające spektakularnym pokazem kruchości ziemskiego bytowania. Próbowano skłaniać cię, byś oddawał cześć „majestatowi śmierci”. W jakie rewiry rzeczywistości miałyby iść za naszymi tragicznie zmarłymi rodakami te wyrazy solidarnego uprzytomnienia skończoności i przemijalności. Nie uda się ocalić wiary w wartość człowieka, jeżeli się nie przyjmie, iż została ona zagwarantowana w sposób nadprzyrodzony- ostrzegał anglikański duchowny i filozof L.Mascall.

    Nie można co nieco wzbić się ponad poziom codziennego pragmatycznego pełzania po ziemi. Zawsze, a zwłaszcza teraz w dniach spowitych przez całun śmierci, MUSISZ MIEĆ W MYŚLENIU MIŁOŚĆ. MUSISZ BYĆ ŚWIADKIEM MIŁOŚCI, która porywa cię na wyżyny niebieskie w Chrystusie.

    Przed wiekami postulował Francis Bacon, że rozumowi ludzkiemu potrzeba ołowiu, nie skrzydeł. Zdaje się , że nadchodzi pora, by trochę lotniejszym uczynić rozum ludzki.
    „Człowiekowi rozumnemu rzuca się w oczy to, że Bóg istnieje”- pisał św. Tomasz z Akwinu.

    Rozumnym ostatnich wieków zdawało się całkiem odwrotnie. Boga nie ma. Na tym absurdalnym projekcie budują swoją mizerną egzystencję tylko ludzie o ciasnych horyzontach; słabi, usprawiedliwiający liczeniem się z Bogiem swoją ziemską nieudolność. Na pozór biernie czekający aż przyjdzie po nich z Nieba Pan.

    W encyklice Spe salvi Benedykt XVI przytacza słowa ze starożytnego epitafium-

    „Ex nihil ab nihilo quam citorecidimus” –jakże szybko z niczego pogrążamy się w nicość.

    I my zanim spotkaliśmy Chrystusa, byliśmy jakby „ nie mający nadziei ani Boga na tym świecie(Ef, 2, 12). Dziś- pełna nieskończoności jest nasza nadzieja. Nad otchłanią śmierci możemy przechodzić jakby po świetle Prawdy. Nasze życie jest tym bardziej ludzkie, im łatwiej nam się wyrywać z przygodności i przemijalności. Ale takiego „ luksusu” sami sobie dać nie możemy. Bardzo wyraziście było to widać w czasie ujętym w okowy żałoby i trwogi.

    „Podstawowe złudzenie ludzi dotyczące czasu, to złudzenie istnienia wiecznej doczesności - pisał francuski filozof, specjalista od spraw czasu J.Guitton. Jakże powszechnie rozpościerało się to złudzenie nad Polską, nad światem- w niezliczonych obrachunkach ze smoleńską tragedią. Jakby te ofiary katastrofy z Raju wyrzucone zostały w czeluści niedosiężne.

    A przecież - MY CHRZEŚCIJANIE – musimy cechować się nieustraszonością -”nic mnie nie trwoży, bo TY jesteś ze mną”, „doskonała miłość usuwa wszelki lęk”.

    Kiedy naprawdę kocham Pana, jestem pewna, że cokolwiek się wydarzy , jestem oczekiwana przez tę Miłość.

    „Chrześcijańskie orędzie nie tylko informuje, ale również sprawia” – (Spe salvi, s.8…)Sprawia, że szukam prawdy o swoim losie. Chrystus chce, abyśmy woleli prawdę od Niego, bo gdy będziemy uczciwie szukać prawdy i tak wpadniemy w Jego miłujące ramiona –zapewniała
    S. Weil.

    Duszy zabić nie mogą , ale mogą namówić mnie, żebym zadymił jej wnętrze- to z kolei ostrzeżenie wypowiedziane przez s. J. Tischnera. Może więc nastały czasy, aby zwrócić się rzetelniej ku swojemu środowisku wewnętrznemu. Trzeba nam zdawać sobie sprawę z tego, że nigdy nie uda się nam usadowić wygodnie nawet w tym wehikule doczesnym wiodącym do Nieba, gdy dziczeć będą nasze dusze.

    Z królewskim rozmachem odprowadzono Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej i Jego Małżonkę na Wawel- miejsce wiecznego spoczynku, oznajmiały niektóre środki masowego przekazu.

    Uczestnicząc w ceremoniach pogrzebowych prezydenckiej pary, usadowiona pod błękitem

    Krakowskich Błoni, doświadczałam zgoła innego rozmachu, rozmachu rozrywającego pęta doczesności. Liturgia sprawowana przez kardynała Dziwisza zanurzała w uszczęśliwiające ukojenie- zanurzona w Sercu Pana, potęgą nadprzyrodzonych obietnic bezpieczna, już teraz pewna być mogę, że jestem wieczna.

    …To tylko taki eufemizm to określenie –miejsce wiecznego spoczynku, bo przecież chrześcijanin wie, że jego Ojczyzna jest w Panu Dziejów, że już teraz przekracza zwycięsko każdy rodzaj śmierci i zdobywa żywotną pełnię podczas Eucharystii.

    „Otóż Eucharystia nie jest wcale czymś w rodzaju przedsmaku: liturgia nie jest antycypacją życia wiecznego, w nieskończoność powtarzanym identycznym geście, miejscem, gdzie życie wieczne regularnie byłoby wystawiane na pokaz, lecz przeciwnie- miejscem, gdzie sami wystawiamy się na życie wieczne. Eucharystia jest już życiem wiecznym, jest w pełni jego częścią ( V. Carraud ).

    Niech więc nie skuje cię w kajdany rozpaczy
                          wszechobecna trwoga
                          spokojnie przejdziesz ze śmierci do Życia
                          byleby na co dzień
                          dosyć było w tobie Boga

                          …bo przecież usunięty został płonący miecz, gdy powiedziano człowiekowi:
                          „Dziś ze Mną będziesz w raju „ ( Łk 23, 43)

    Jolanta Lesiuk


    In toto coelo
    || 30/3/2010 || godz. 9:13.52 || id. 54480 ||

                                            ( na całym Niebie )



                                            Czekałam na Ciebie...
                                            aż rzeczywistość sakralna się ustanowiła
                                            aż dopełnienie wieczne
                                            z twierdzy wewnętrznej wyparło czas


                                            Czym jest ten dzień
                                            który ujrzałam ?
                                            Życie pochłonęło śmierć


                                            Dzięki ożywczym przyczynom Prawdy
                                            wyrwani zostaliśmy spod władzy skończoności
                                            ab aeterno predestinata
                                            ( od wieków określona)
                                            pełnia rozkwitu nastała


                                            Bezwzględnie idą precz
                                            niedopracowane sercem zapatrywania
                                            zlepek żalu i materia wątpliwości
                                            nadzieją przemianowane
                                            już się wpatrują w Ojca Wysokości


                                            Na całym Niebie
                                            ( in toto coelo )
                                            wzniecone trymfem bytu
                                            nieokiełznane rozradowanie
                                            spełnił Pan dzieło doskonałe
                                            Ogrodnik Nadprzyrodzony
                                            pielęgnowaniem Istnienia
                                            nieustannie zaabsorbowany
                                            wciąż nas zaskakuje - podsuwając
                                            nieprzewidywalnego szczęścia wciąż nowe odmiany

                                                                                    Jolanta Lesiuk


    W Ogrodzie Męki
    || 24/3/2010 || godz. 6:14.15 || id. 54458 ||

                         Mgłą zasnute czyjeś oczy
                         łkaniom nie ma końca
                         nie nasłuchuj
                         przestań serce tak łomotać
                         w nieswoje się wtrącać

                         sztylet bólu tnie powietrze
                         ostro coraz ostrzej
                         szloch rozsypał się na wietrze
                         i requiem zawodzi
                         ponurą niedopowiedzianą nutą
                         wypisuje na granacie nieba
                         -już mnie wszyscy opuścili
                         już nikomu mnie nie trzeba

                         nie szarp się tak głupie serce
                         nikt cię nie posyła
                         raz na zawsze
                         od czułości musisz się uwolnić
                         urojonych zobowiązań
                         po cóż ci w ciemnościach kluczyć
                         obojętność jest bezkarna
                         można się przyuczyć

                         w Ogrodzie Męki śpią przyjaciele
                         wrogowie czuwają
                         Anioł skrzydłem trąca
                         czas odwrócić role
                         rozbroić nieprawość pokutą
                         swój udział zaznaczyć
                         w zbawczym mozole

                          Jolanta Lesiuk


    De animo
    || 16/2/2010 || godz. 21:30.55 || id. 54306 ||


                         Jest śliczna zima i śniegu obfitość
                         i srebrnym pyłem oprószony świat
                         ...ale coś trzeba zrobić,żeby w tę przestrzeń
                         kamienną zatwardziałościa chłodu przeszytą
                         egzystencjalnej ulgi trochę wlać


                         jeżeli kochasz, nie bądź lękliwa
                         odważnie się wychyl w niewidzialny świat
                          owoców pomocy boskiej nie może zakrywać
                         mizernych usiłowań tymczasowy plan


                         umieszczoną w tym życiu dotyka
                         absolutnego piękna znak
                         napełniają się treścią wytwory
                         -wzmocnionego czynem Pańskim-ducha


                         w każdym zakątku serca podziw
                         i całodobowa gotowość miłowania
                         -z pominięciem reguł zdrowego rozsądku-
                         rozrzutnie poupychane
                         potrafi być szybki bieg
                         duszy pogodnej i swobodnej
                         od Prawdy upragnionej
                         do Prawdy zrealizowanej
                         ( ad consummatam veritatem)

                                    Jolanta Lesiuk


    Alfa i Omega
    || 30/1/2010 || godz. 1:03.08 || id. 54252 ||

                         Żwawo szturmuje zimowe widoki
                         rozgrzewający Blask
                         to Ty, przywilej Światła mający
                         usuwasz mi ciemność sprzed oczu
                         Początek, Który do mnie mówi
                         ożywia świadomość i objaśnia świat


                         łez mi takich udzieliłeś, Panie
                         co uzdatniają serce do prawdziwych wzruszeń
                         przytomna Twoja dłoń
                         zawsze w porę na grunt stabilny
                         znad przepaści mnie uprowadzi


                         a mnie już tylko potrzeba
                         płaczem wygładzać chropowatość dni
                         i w poszukiwaniach koronujących Życie
                         z dziecięcą beztroską tkwić


                         to Ty, do Którego się łasi
                         rozsmakowana w wolności dusza
                         Środek- Centrum Dowodzenia
                         w Którym kluczy mej woli trzeba by szukać


                         Ty, w sferach podksiężycowych-
                         in istis inferioribus
                         Ostoja obezwładnionych tęsknotą
                         Koniec- Prawda Ojca
                         o Której po nocach się śni


                         Ty Panie, excellentissimus et summus Magister
                          ( najbardziej wyniesiony i najwyższy Mistrz )
                         pod osłoną sekretu
                         cierpliwie mnie ćwiczysz
                         w dogłębnych rozważaniach-
                         krwią serca to sobie wypisz -
                         każda wielka miłość musi być najpierw ukrzyżowana...

                                               Jolanta Lesiuk


    ...jak Trzej Królowie
    || 4/1/2010 || godz. 20:54.58 || id. 54177 ||

                        uderza w twarz snop wyjaśnień
                        przedtem teraz i potem
                        zginam kolana
                        nie odrywasz mnie od niczego
                        jak Trzej Królowie jestem oderwana...


                        cichość Syna Bożego
                        kontempluję z zachłannym zdumieniem
                        z siebie wychodząc nieobliczalnie się wiążę
                        z absolutnie wiarygodnym
                        najczcigodniejszym Uobecnieniem

                        
                        Sprawiający Życie bez kresu
                        Najwyższy Szczycie Rzeczywistości
                        spokojny w Swej Prawdzie, Panie
                        zabezpieczaj należycie serce
                        przed urojeń lawinami-


                        plejada stugłowych mrzonek
                        tumult płytkiego pocieszania
                        niech nie zawrócą mnie z drogi
                        niech nie zabrnę na zmiennych wartościowań
                        martwe skrzyżowania
                        i nie okryję się nigdy hańbą wycofania


                        natęża się ognisko pojmowania
                        wzbogacona o pomoc Światła
                        wzmocniona Gwiazdy sterem
                        na trwałe chcę się łączyć
                        z Nieogarnionym Natchnieniem


                        Przeczysty Widzący
                        nad wody odnawiające me siły-
                        aquam refectionis
                        codziennie mnie przesiedla
                         admiratione devotionis

                                    Jolanta Lesiuk


    Noworoczna lamentacja agnostyka
    || 29/12/2009 || godz. 16:36.08 || id. 54150 ||

                         Złamała się gałąź wątłych konstatacji
                         wypadłem z puchowego gniazdka przemyśleń
                         a teraz próbuję udźwignąć ciężar gatunkowy
                         nieznanych duchowych okolic
                         teraz czeka mnie mozół nowych interpretacji
                         no i rany trzeba by jakoś zagoić
                         za wyższą jakością rozglądam się horyzontalnie
                         i znikąd nie nadchodzi umocnienie
                         ziemia oferuje zbiór mgnień
                         gasnących w locie szybko
                         przeraża nieprzejednanym zaciemnieniem



                         z tak wielu sieci muszę się jeszcze wyplątać
                         udrożnić skrępowane niekonsekwencją poznanie
                         z kotłujących się niekompletnych danych
                         wyłuskać niezniszczalną treść rzeczywistości


                         chyba już coś z tego rozumiem...
                         inny wymiar ugruntuje mnie w rozradowaniu

    Jolanta Lesiuk


    Najbliżej nas
    || 21/12/2009 || godz. 6:00.31 || id. 54100 ||


    ja w sobie samej nie mam ucieczki
    od pasących zniewalajacym pokarmem
    i niezidentyfikowanych obaw zamętu
    z Mocą w Moc z zarzewiem Ducha iść będę
    po falach udręk stąpając zwiewnie
    by zasłużyć działaniem wiernym
    na zabezpieczenie losu precjozami Madrości


    Wszechmocny Boże wszechrzeczy
    wędrowca znużonego pielgrzymowaniem
    według zasad prawa
    zachęcasz do skorzystania
    z taryfy ulgowej Nowego Testamentu -
    w kruchej formie człowieczej doli
    ujawniasz ponadobfitość zbawczej zaradności
    Wcielona Radość zawładnęła sercem
    przenikają przestrzeń królewskie splendory


    w żywioły świata Mistyczna Pewność nadchodzi
    w ciemnościach utknęła zepsuta miłość
    i pilne się stało, by wkroczył Pan
    najbliżej nas - proximus nobis


    trzeba było kochać...
    || 3/12/2009 || godz. 9:26.58 || id. 54009 ||



    wreszcie poszedł po rozum do głowy
    i serce udostępnił rzetelnej rozwadze-
    należało gromadzić bogactwa mające przetrwać
    mieć ambicje wypadało-
    z Bogiem się przyjaźnić
    przykład z Góry brać

    trzeba było kochać to kwilące dziecię
    trzeba było kalkulować do czego przynagla wiatr
    trzeba było wnikać co obłok obwieszcza
    w Miłość się obracać
    za Miłością gnać

    Wszystkim Władającemu trzeba było
    raporty składać o stanie ducha
    a nie watażkom sezonowych majestatów
    laurowe wieńce na skronie zarzucać

    z właściwym sobie niedostatkiem trzeba było
    nadrabiać zaległości w pokory marszrutach
    nie zaś po gruboskórnych szlakach egoizmu
    z lubością człapać w ciężkich butach

    czy jeszcze rozchmurzą się nade mną
    Niebiosa zaciągnięte rosą?
    przeznaczony był na to czas...

    trzeba było kochać...
    diligendum erat...
    Jolanta Lesiuk


    Denuntiatio salutis
    || 23/11/2009 || godz. 18:00.52 || id. 53969 ||
                        (ogłoszenie ocalenia)


                         Oto najkrótsza historia świata-
                         powiadał Anatol France
                         przeznaczenie ludzi-
                         by się rodzili, cierpieli i umierali


                         A ja wam powiadam-
                         pociesza Pan-
                         nie przeminiecie jak sen
                         nie przeminiecie na pewno
                          choć piersi wezbrane bólem rozerwie czas
                         choć ciału nie starczy uzasadnienia
                          by trwać


                         Raz jeszcze powiadam wam-
                         nie przeminiecie na pewno
                         bo Ojciec inne zamiary ma wobec was-
                         
                         niech na ten świat przychodzący
                         nie zaniedbują spogladania ku Niebu
                         Prawdę w duszach gromadząc
                         skłaniają się ku boskiemu pokrewieństwu
                         i przez bramę Krzyża
                         do Domu odważnie i radośnie wracają


                         ...więc kiedy dywanowe naloty nieskończoności
                         zmurszałe konstrukcje złudzeń naruszą
                         i ogrom skondensowanej tymczasowości
                         runie na was znienacka
                         kiedy wątła wydajność
                         ziemskiego istnienia zaniknie
                         zasadniczy potencjał Chrystusa
                         moc tworzenia życia
                         i jego naprawy
                         impetem Płomienia Pańskiego
                         spustoszeń w stwórczej atrakcji
                         na dobre was pozbawi

                         I da wam Pan
                         zjednoczenie z boskością
                         i zdolni się staniecie do przyjęcia chwały
                          (capaces gloriae)...

    Jolanta Lesiuk


    Obietnica
    || 23/10/2009 || godz. 22:52.26 || id. 53848 ||


                         już dobrze
                         już cicho
                         powstrzymaj rozdzierający monolog
                         zobacz że Niebo przetrząsa każdą kropelkę kałuży
                         odpadnie kiedyś kokon cierpienia
                          decydujący moment
                         na trwale cię rozchmurzy

                         i wyrwiesz się z kręgu konieczności
                         a wtedy wszystko uda się wyrazić
                         przegoni brzask
                         powracający kształt upiornej rozdzielności
                         i notoryczna niejasność pryśnie


                         zdziczała łagodność
                         myśli ze szczęściem nie oswojonych
                         koncertowo wejdzie w wieczną rolę
                         przeżyłaś noce kierkegaardowskich lektur
                         zaślubisz wyśnioną dolę


                         już dobrze
                         już tylko kawałek drogi
                         osobliwości świata
                         życie w konwencji samodestrukcji
                         bez żalu pośpiesznie opuścisz
                         przezwyciężysz czas
                         przestrzeni nieprzychylnej zawiłości
                         dostaniesz ŻYCIE
                         w objęciach miłującej STAŁOŚCI
                                    Jolanta Lesiuk




    :: następne
    KAZANIA I HOMILIE
    Locations of visitors to this page